wtorek, 9 kwietnia 2013

Przytulnie, miękko i kolorowo!!!

Każde dziecko lubi kolory i miękkie zabawki. A jeśli chcecie uczynić pokój dziecka bardziej przytulnym to wg mnie najprostszym sposobem będzie użycie tkanin: poduchy, pledy dywaniki, miękkie siedziska. Dzieciaki to LUBIĄ! Można nimi rzucać, można na nich usiąść w czasie zabawy na podłodze  a pledem można się otulić, kiedy mama lub tata czyta książeczkę.




A pamiętacie jak z kocyków i poduszek robiliśmy w dzieciństwie namioty w pokojach?  Narzucało się je na "konstrukcję" z krzeseł lub stołu :)
Taki najmniejszy choćby, rozkładany  lub zawieszany namiocik to frajda dla malucha.
Wyszukałam dla Was parę przykładów.





Można oczywiście  kupić taki namiocik, choć w polskich sklepach są raczej mało estetyczne, wykonane ze sztucznych materiałów.
Mnie najbardziej podobają się te bawełniane, są przyjazne dla dzieci, można je zdjąć ze stelaża i wyprać. Ale takich nie widziałam  w polskich sklepach. Chyba znalazłam niszę, bo sama mogła bym szyć takie podwieszane namioty jak ten turkusowy albo takie jak te wigwamy poniżej :)  Tylko musiała bym wykombinować konstrukcję.
Wynalazłam też parę prostych namiocików, które da się wykonać we własnym zakresie. Przypominają wigwamy. Jeśli umiecie szyć a mąż przygotuje Wam cztery np. kije od szczotki to możecie stworzyć takie namioty własnoręcznie. W sklepach dostępne są naprawdę piękne bawełniane tkaniny. Taki namiocik można zabrać na wakacje, rozłożyć w ogrodzie w ciepłe dni.
Do kompletu parę poduch,  materacyk do siedzenia a dziecko uszczęśliwione!


http://pinterest.com/


 Choć wydaje sie, że takie namioty to zabawa dla maluchów to myślę, że starszym dziewczynkom też może sie spodobać.  Co myślicie np. o takim pidżama party?
Albo romantycznym wieczorze z książką?


Pozdrawiam wszystkich 
Ewa



2 komentarze:

  1. Rewelacyjna aranżacja :P Motyw namiotu również bardzo dobrze się wkomponował

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne inspiracje :) I akurat udało mi się z Tobą zgrać, bo szyłam niedawno namiot dla mojego synka :)))
    Pozdrawiam i lecę dalej przeglądać :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń